Mick & Bike

THE BIG BIKE THEORY

Prezent dla kolarza.

Jest już właściwie po świętach, ale w związku z tym, że prezenty każdy lubi dostawać niezależnie od okazji, a ja akurat jestem na bieżąco z najfajniejszymi prezentami,jakie tylko można było dostać będąc kolarzem amatorem i zarazem gadżeciażem, wpadłem na pomysł, żeby dla potomności sporządzić listę uniwersalnych prezentów dla każdego rowerzysty.
Niezależnie od tego, czy jesteśmy rowerzystą miejskim, demonem szosowej prędkości, czy też rowerzystą obieżyświatem, nasze zainteresowania kręcą się wokół jednego tematu, tj. dwóch kółek.
Na te święta zostałem obdarowany przez Mikołajów bardzo hojnie i jako

I. KOLARZ SZOSOWY jestem bardzo szczęśliwy na samą myśl, że już niedługo będę bawił się wszystkimi tymi zabawkami.

1. Po pierwsze coś do ubrania każdego kolarza ucieszy zawsze, szczególnie jeżeli jest to strój Jego ulubionego teamu kolarskiego:

Taki prezent to kwota rzędu od 200 zł do pokaźniejszej sumy zależnej od pojemności naszego portfela.

Ale chcąc sprezentować ukochanej osobie, przyjacielowi, dziecku, czy rodzicowi coś do odziania się, nie musimy wydawać fortuny na całe stroje kolarskie możemy zainwestować np. w czapeczkę

co będzie nas kosztowało od 35 zł do 100 zł. Albo np. w rękawiczki

i wydamy na nie od 20 zł do nawet 150 zł.

Możemy także kupić w ramach prezentu coś na jesienną pogodę, a mianowicie rękawki, nogawki albo owiewki

i na każdą z tych rzeczy wydamy wtedy od 40 zł do 100 zł (jak dobrze poszukamy).

Jeżeli jednak nie wiemy jaki rozmiar nosi osoba którą chcemy obdarować i nie chcemy jej urazić, możemy pójść w tzw. bezpieczne prezenty jak np.

2. pompka stacjonarna, bo szosowe opony pompuje się pod dużym ciśnieniem, a do tego bardzo pomocna jest właśnie pompka tego typu.

3. Możemy też zainwestować, kupując prezent w postaci pompki na dłuższe wyprawy, tj. małej lekkiej, poręcznej pompki ręcznej

4. Każdy kolarz szosowy będzie również zadowolony gdy pod choinką znajdzie nowiutką owijkę, szczególnie, jeżeli kupuje białe owijki a  stara ma już nie jeden sezon za sobą

wydatek na taki prezent to kwota rzędu od 30 zł do ok. 150 zł w zależności od modelu i firmy.

5. świetnym prezentem na święta wydaje się być także oświetlenie na rower, dni są teraz krótkie, a chęć jazdy wcale się nie zmniejsza wraz ze skracaniem się długości dnia. Dlatego chcąc zadbać o bezpieczeństwo naszych bliskich oświetlenie roweru wydaje się być najcelniejszym prezentem.

Choć na pierwszy rzut oka ten prezent wydaje się najtańszy na dobre oświetlenie roweru trzeba wydać nawet do paru set złotych. Ale oczywiście można poszukać jakiś promocji, czy okazji na allegro.

6. Ponadto każdy facet zawsze będzie zadowolony z narzędzi, a jeżeli są one przeznaczone do jego roweru to już mamy szczyt szczęścia. Dla mnie nie ważne czy będę ich używał (oby jak najrzadziej), ważne żeby je mieć na wszelki wypadek.

W przypadku narzędzi wydać na nie możemy w zależności od tego czy kupujemy komplet od 200 zł, czy kupujemy je pojedynczo do kwoty jaką sobie wcześniej wymarzymy.

7. Ja osobiści bardzo lubię także gadżety rowerowe, takie jak kubeczki, torby (które nota bene zbieram), spinki do mankietów, T-shirty, książki i co tylko jeszcze ludzie wymyślą

Ale to nie znaczy, że to koniec prezentów dla rowerzysty i zostały już tylko pierdółki.

II. ROWERZYSTA MIEJSKI

8. Ósmym prezentem w kolejności (mniej więcej ósmym) dla rowerzysty, tym razem już bardziej miejskiego, albo takiego dojeżdżającego swoim rowerem do pracy może być np. torba.

Tym razem jest to torba kurierska, którą można kupić bądź za pomocą internetu, bądź też odwiedzając sklep dla ostro kołowców.

9. Grzeczniejszą wersją sprzętu bagażowego mogą być sakwy, kufry, torby na rower.

Idealnymi sklepami gdzie zawsze znajdziecie coś pięknego na prezent dla rowerzysty miejskiego jest sklep Bike Belle i nie są to artykuły wyłącznie dla płci pięknej.

A w Warszawie jest przewspaniały sklep w którym kupiłem już na prezent nie jedną piękną pierdółkę – Wygodny Rower. 

10. Ja ponadto uwielbiam dostawać książki na różnego rodzaju okazje (oczywiście takie które mnie interesują, a nie kolejne wydanie Potopu). Ostatnimi czasy księgarnie zaczęły oferować coraz więcej pozycji dla rowerzystów, dlatego z takim prezentem nie będzie problemów.

Powyżej przedstawiłem wyłącznie parę możliwości uszczęśliwienia kolarza, rowerzysty miejskiego, czy też rowerzysty zapaleńca, ale mam nadzieję, że przynajmniej pokazałem ścieżkę jaką można podążać prezentując swojemu kolarzowi jakąś rzecz. Oczywiście można pójść w zupełnie innym kierunku i przy okazji kupna prezentu dla swojego kolarza zrobić także prezent i sobie i wykupić wycieczkę gdzie można zabrać rower i w ten sposób mieć ogarnięty przepiękny, niezapomniany prezent i trochę słońca dla siebie – bo dla kolarza największym prezentem jest oczywiście sama możliwość jazdy na rowerze, ale i z innych prezentów będziemy zadowoleni przeogromnie 🙂

Do zobaczenia w sklepie 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 28 grudnia 2013 by in Gadżety, Prosto z szosy and tagged , , , , , , , , , , .
Ius et Sport

Koło Naukowe Prawa Sportowego ,,Ius et Sport"

GONKA

Way of cycling

Tour de Warsaw

300 kilometrów na rowerze dookoła Warszawy

Co w prawie piszczy

THE BIG BIKE THEORY